
Moja WUNDERWAFFE przez siedem godzin ani drgnęła,...

... a ona się ze mnie, bezczelnie przez cały czas śmiała.

Uratowany przed kosiarką.

Łąka nad Wartą w Niwce

W zeszłym roku marnie to coś rosło. Na wiosnę miałem to miejsce skopać,
lecz nagle stał się cud!

Jeden z wielu jego kwiatów.

Miłe towarzystwo zasiadek. Nawet jak rybki nie biorą, zawsze można popatrzeć.
Będąc nawet na cmentarzu, warto podnieść głowę do góry. Ciekaw jestem co to za ptak?

Rower kościelnego

Cmentarna stajnia F1

Podobno rzadkie te motyle, ale nie na cmentarzu we Wirach
Prawda, że ładny?

1 komentarz:
> Moja WUNDERWAFFE przez siedem
> godzin ani drgnęła,...
Zazwyczaj pomaga zamocowanie przynęty na haczyku i co jakiś czas sprawdzanie, czy przynęcie się na haczyku nie znudziło... ;)
Prześlij komentarz